SILNIEJSZE Z KAŻDYM JEDNYM KROKIEM

Pokaż na co Cię stać

Powtórz to setki, tysiące, setki tysięcy razy.

Nie tylko teoretycznie, ale szczególnie praktycznie.

Budowanie pewności siebie to twarda sztuka, którą trzeba praktykować. Słowem i czynem. Nie da się inaczej. Jednak tak jak z pożarem – pierwszym krokiem musi być skuteczne zapanowanie nad źródłem, z którego pochodzi ogień.

U Ciebie tym ogniem będzie ekspozycja na ludzi. Może to być rodzina. Może to być koleżeństwo w pracy. Mogą to być znajomi. Mogą to być przyjaciele. Możesz to być Ty sam. Podsumowując – źródłem jest wszystko i każdy, kto jakkolwiek próbuje przytłumić Twój rozwój i Twoją wiarę w siebie. To każdy, kto zamiast pomagać Ci otwierać skrzydła aby poderwać się do lotu, będzie robił wszystko, abyś nawet nie ruszył z miejsca.

Praca własna

Lubisz siebie?

Jeśli nie, od tego trzeba zacząć.

Akceptacja.

Urodziliśmy się z jakimś unikalnym zestawem talentów, wyglądu, predyspozycji, charakteru. Bóg dał nam szansę, aby to rozwijać. Jeśli nie, zostanie nam odebrane.

Lubić siebie to przede wszystkim nie być dla siebie wrogiem. Być dla siebie wyrozumiałym. Podać sobie pomocną dłoń, gdy tego potrzebujesz. Nie dociskać się. Być swoim przyjacielem. Doceniać siebie za to, jaką postawę przyjmujesz, za zdrowie, za ładny zapach na ubraniu, za umiejętność składania ładnych zdań, za dwie ręce i dwie nogi. Za to, że jesteś, uśmiechasz się i przynajmniej jeden człowiek na dzień dzięki Tobie poczuł przyjemne wibracje.

Masz to? Idziemy dalej.

Każdodniowa praktyka

Lista zwycięstw.

Tym buduje się swoją sprawczość i pewność.

Nie listą porażek.

Masz widzieć i mieć czarno na białym codziennie wypisane 5 zwycięstw, które popełniłeś.

To nie muszą być wielkie rzeczy. To mają być rzeczy, które Ci się udało dowieźć. Małe rzeczy.

Jak każdy człowiek masz jakąś listę zadań do zrobienia każdego dnia.

Robisz coś dla ciała, dla duszy, dla portfela, dla kariery, dla rodziny, dla zdrowia fizycznego, dla zdrowia psychicznego.

Wypisujesz to wszystko.

Czasami uda Ci się zrobić więcej, czasami mniej. Czasami będą to większe rzeczy, czasami mniejsze. Nieważne. Najważniejsze, że widzisz jasno i klarownie swoją sprawczość.

Cokolwiek Ci wyjdzie. Cokolwiek uda Ci się wykreować. Gdziekolwiek wyjdziesz poza swoją strefę komfortu, zanotuj to.

Rok pracy i jesteś o kilka leveli wyżej. Zaufaj mi. Rok i tak przeminie, a Ty możesz znaleźć się w totalnie innym miejscu.

Później życie zaczyna przybierać innych barw.

Pojawiają się wokół ludzie, którzy czują Twoją wyższą wibrację i chcą w niej przebywać. To najczęściej ludzie, którzy sami pochwalić się mogą, choć nie muszą pracą, jaką w siebie włożyli. Będziesz to widział, słyszał i czuł.

Wyobraź sobie życie z takimi ludźmi wokół, ale przede wszystkim z taką wersją siebie.

To niesamowite uczucie i życzę Ci jeśli tego w tej chwili nie czujesz, żebyś jednak włożył pracę i spotkał ten stan na swojej drodze.

Prawdziwa wartość. Prawdziwa sprawczość. Prawdziwe marzenia. Prawdziwa realizacja. Prawdziwe życie.

Walcz, próbuj, buduj.

Dopóki nie rozpalisz swojego ognia, innych świec nie podpalisz.

Po prostu spróbuj i zobacz, co się stanie.

Pozdrawiam Cię.

Grzegorz Mazur

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *